Skip to main content
 
Rekrutacja online w czasach globalnej cyfryzacji – rozmowa z konsultantką Martą Rosiak

Rekrutacja online w czasach globalnej cyfryzacji – rozmowa z konsultantką Martą Rosiak

Od kilku tygodni zagrożenia związane z rozprzestrzenianiem koronawirusa zachęciły nas do pozostania w domach i pracy zdalnej. Obecna sytuacja wymusza na pracodawcach działania mniej standardowe, w tym m. in. w pełni zdalną rekrutacje.

 

Fyte od początku swojego istnienia stawia na działania online. Nasze rekrutacje prowadzone są głównie za pomocą Skype, WhatsApp, FaceTime czy Google Hangouts lub Microsoft Teams, a ogłoszenia publikowane w formie video. Jedyna zmiana jaka nastąpiła w naszej codzienności, to miejsce wykonywania tych rozmów. Przenieśliśmy się z biura do domów.

 

„Rekrutacja on-line w czasach globalnej cyfryzacji” jest serią wywiadów z zespołem Fyte, aby dowiedzieć się jak organizują czas pracując z domu, aby nadal utrzymać najlepszy kontakt i zapewniać nieustanne wsparcie Klientom oraz Kandydatom.

Tym razem zadaliśmy kilka pytań Consultant Sales&Marketing - Marcie Rosiak…

 

Jak wygląda Twoja praca z domu? Jak przygotowujesz się do niej każdego dnia? Napotykasz jakieś wyzwania?

MR: Praca zdalna to nie jest dla mnie zupełna nowość. Zawsze mieliśmy możliwość pracy z domu, ale na pewno nie w takim wymiarze, jak w obecnej sytuacji. Zwykle to było raz na dwa tygodnie i wtedy rozwiązanie home office miało umożliwić pracę w większym skupieniu i ciszy, albo skrócenie ogólnego czasu pracy o czas dojazdu do biura i z powrotem, kiedy ten czas chcieliśmy wykorzystać w innym celu. Teraz pracujemy z domu codziennie i myślę, że najważniejszy jest dobry plan i dyscyplina. Zaplanowany mam więc czas pracy – moment jej rozpoczęcia i zakończenia, staram się trzymać wyznaczonych ram czasowych, żeby pracę móc oddzielić od czasu prywatnego. Wcześniej też planuję posiłki, po to, żeby nie tracić zbędnego czasu na rozmyślanie, co dzisiaj zjemy. Codziennie rano, zanim zasiądę do komputera, ćwiczę według wytycznych mojego trenera, z którym też współpracuję on-line, jeżdżę na rowerku stacjonarnym lub biegam, daje mi to dużo siły i energii na cały dzień.

Jeśli chodzi o największe wyzwania, to paradoksalnie nie są one związane z moją pracą, a bardziej
z lekcjami mojego syna. Jego szkoła, w przeciwieństwie do mojej firmy, nie była zupełnie przygotowana do pracy zdalnej. Nie funkcjonuje coś takiego jak nauczanie on-line, nauczyciele wysyłają jedynie materiał, który dzieci same mają opanować i zadają prace domowe. Wszyscy troje jesteśmy więc zaangażowani
w „ogarnięcie” tego całego materiału, wysyłanie prac domowych, itp.    

 

Jak udaje Ci się skupić na pracy i być produktywnym, kiedy na około jest rodzina, zwierzaki, social media, i inne odwracacze uwagi?

MR: Rzeczywiście, w tej chwili nie jestem sama w domu, zdalnie pracuje również mój mąż, w domu też jest 12 letni syn, więc ciszę i skupienie musimy sobie odpowiednio zorganizować. Nie jest to wielkie wyzwanie, każdy z nas ma swoje obowiązki, więc rozumiemy się wzajemnie i nie przeszkadzamy sobie. Na pewno ułatwia nam to też fakt, że mamy dosyć spory dom, więc każdy ma możliwość wygospodarowania dla siebie kawałka przestrzeni. Salon przekształciliśmy w biuro, mój syn odrabia lekcje, jak dotychczas,
w swoim pokoju. Każde z nas wie, że mamy określone zadania do wykonania i staramy się nie rozpraszać nawzajem. Podczas pracy wyciszamy telefony prywatne, żeby różnego rodzaju powiadomienia, np. na Facebooku, Instagramie czy milion wiadomości na Messengerze nie odwracały naszej uwagi od tego, co jest naprawdę istotne. Wyłączamy też telewizor. Ze zwierzakami nie ma problemu, mamy dwa koty, które są przeszczęśliwe, że wszyscy jesteśmy przez całe dnie w domu i tylko zmieniają od czasu do czasu miejsce drzemki J

 

 

Jak komunikujesz się ze swoim zespołem i organizacją?

MR: Z naszym Fyte’owym zespołem zdzwaniamy się codziennie rano. Jest to dla nas taki poranny rozruch, mówimy o tym, co udało nam się zrealizować poprzedniego dnia i jaki mamy plan na dzień obecny. Wymieniamy się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami na temat pracy w obecnej sytuacji, kontaktów z klientami i kandydatami. Ale nie rozmawiamy jedynie o pracy. Dla nas to też możliwość porozmawiania o sprawach prywatnych. Nie widzimy się na co dzień, jak do tej pory w biurze, nie mamy możliwości pogadania „przy kawce” w kuchni, każdemu chyba brakuje takiego bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem, więc jest to świetna okazja, żeby tak zwyczajnie porozmawiać, podtrzymać kontakt, zintegrować się. Taką okazją są też cotygodniowe spotkania poprzez aplikację Microsoft Teams, podczas których spotykają się wszyscy pracownicy naszej firmy.

 

A jak udaje Ci się skutecznie utrzymywać kontakt z klientami i kandydatami?

MR: Do tej pory te kontakty też opierały się w dużej mierze na kontakcie telefonicznym, mailowym czy za pomocą Skype, szczególnie w Fyte, gdzie procesy rekrutacyjne są przeprowadzane szybko i bardzo często zdalnie. Już wcześniej działaliśmy w oparciu o najbardziej nowoczesne narzędzia cyfrowe, więc tym bardziej teraz jesteśmy w stanie skutecznie wspierać naszych klientów w rekrutacjach. Poza tym i klienci, i nasi kandydaci, i my jako firma rekrutacyjna, znaleźliśmy się w identycznej sytuacji, mamy więc chyba wszyscy dla siebie szczególne zrozumienie. 

 

Co najbardziej lubisz w pracy w domu?

MR: Mieszkam poza Warszawą, więc chyba najbardziej lubię to, że oszczędzam dużo czasu, który musiałam przeznaczyć na dojazd do pracy i z powrotem. Mogę go efektywnie wykorzystać w inny sposób, np. na poranny trening czy pomoc w nauce mojemu synowi. Albo po prostu spożytkować go na inne przyjemności, obejrzenie filmu czy serialu albo dobrą książkę.  

 

Czy masz jakieś rady dla osób pracujących zdalnie?

MR: Myślę, że najważniejszy jest dobry plan na każdy dzień i trzymanie się go. Jeśli nie mamy z góry narzuconych godzin pracy, to warto je sobie samemu wyznaczyć. To nadaje pewien rytm dnia. W tym planie powinniśmy też uwzględnić przerwy na posiłki czy kawę i chwilę rozluźnienia. Dla lepszego samopoczucia warto też zadbać o chwile dla siebie po lub przed pracą - trening, film, książka, coś co sprawi, że poczujemy się zrelaksowani i doda nam energii na resztę dnia lub na dzień następny. Ważny jest też kontakt z innymi ludźmi, koleżankami i kolegami z zespołu, ale też klientami i kandydatami. Podtrzymujmy go, wszyscy jesteśmy w tej samej sytuacji, wspierajmy się, a gdy wszystko wróci do normy, ten bliski kontakt z pewnością zaprocentuje. 

 

 

Skontaktuj się z Martą Rosiak w kontekście swoich potrzeb rekrutacyjnych.

© 2020 Morgan Philips SA
All rights reserved